Aktualności Rynek Trendy i Badania Konsumenckie

Google Stadia i Project xCloud mogą zmienić granie w chmurze

klawiatura gracz

Projekty zapowiedziane przez Google i Microsoft mają szansę dokonać rewolucji w branży gier, podobnie jak zrobiły to Netflix i Spotify w świecie filmów i muzyki.

Co oznacza granie w chmurze i czemu staje się coraz bardziej popularne?

Rosnąca popularność usług na żądanie, takich jak Spotify i Tidal czy też Netflix i HBO GO znacząco zmieniła przyzwyczajenia konsumentów i branży w ogóle. Główne zalety związane są z wygodą użytkowania – dostęp do zawartości mamy na dowolnym urządzeniu z internetem w każdej chwili. Branża gier wideo wygenerowała w 2018 r. $137,9 mld, czyli więcej niż przemysł filmowy i muzyczny łącznie. Myśl o możliwości grania w dowolną grę na każdym urządzeniu bez inwestowania w drogi sprzęt nie jest nowością. Co tak naprawdę powstrzymywało programistów przed stworzeniem „Netfliksa dla graczy”?

W ciągu ostatniej dekady deweloperzy ścigali się o stworzenie takiej usługi z mieszanym sukcesem, głównie z powodu ograniczeń technologicznych, które związane były z niewystarczającą mocą obliczeniową serwerów i ogólnym rozwojem infrastruktury sieciowej. Najważniejsze projekty to OnLive z 2010 roku, PlayStation Now z 2014 roku, GeForce Now z 2015 roku wraz z mobilnymi, multimedialnymi urządzeniami z rodziny Nvidia Shield oraz Origin Access stworzony przez Electronic Arts w 2016 roku.

W przypadku grania w chmurze tytuły uruchamiane są zdalnie w serwerowniach pełnych nowoczesnego sprzętu, przesyłając dane na urządzenia. Eliminuje to potrzebę pobierania i instalowania gier, ponieważ cała rozgrywka opiera się na chmurze, co więcej, gracze nie muszą inwestować pieniędzy w zakup lub modernizację drogiego sprzętu. Strumieniowanie w przypadku muzyki i treści wideo działa tak dobrze, ponieważ usługi umożliwiają wstępne załadowanie treści, co z kolei zapewnia płynne odtwarzanie mimo potencjalnych problemów z internetem. Gry wideo mają pod tym względem gorzej – połączenie musi być solidne przez cały czas, aby móc zapewnić stabilne doświadczenie.

Usługa, która do tej pory była najbliższa idei „Netfliksa dla graczy”, to GeForce Now. Nie zyskała jednak zbyt wielkiej popularności, ponieważ od kilku lat pozostaje w zamkniętej fazie testów. Dostęp do GeForce Now będzie bezpłatny aż do czasu wydania finalnej wersji. W celu wypróbowania aplikacji gracze muszą zakupić urządzenie z rodziny Nvidia Shield, które zapewni natychmiastowy dostęp do usługi, lub zapisać się do zamkniętych testów, jednakże w tym przypadku liczba testerów jest ograniczona.

Dotychczas powszechne granie w chmurze było jedynie wizją przyszłości – Stadia i xCloud mogą to zmienić

Premiera Google Stadia zaplanowana jest na listopad tego roku, usługa początkowo dostępna będzie tylko w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i wybranych krajach europejskich, niestety, Polska nie jest wśród nich. Co więcej, początkowo jedynie użytkownicy Chromecast Ultra (urządzenia umożliwiającego strumieniowanie obrazu 4K i innych treści do telewizorów) oraz najnowszych modeli smartfonów Pixel będą mogli uruchomić usługę. Na premierę serwis zaoferuje 31 tytułów startowych.

Usługa będzie dostępna w dwóch wariantach – Stadia Pro i Stadia Base. Wersja Pro kosztować będzie $9,99 miesięcznie, zapewniając do 4K/60fps z dźwiękiem przestrzennym 5.1, bazą darmowych gier, jak i rabatów na zakup pozostałych gier. Przez ograniczony czas zapewni również pełen dostęp do gry Destiny 2, w tym wszystkich dodatków, rozszerzeń i przepustki rocznej. Stadia Base wystartuje w 2020 roku, oferując darmowe doświadczenie do 1080p/60fps, z edycją Base wszystkie gry będą musiały być zakupione osobno.

Firma ogłosiła również edycję Stadia Founder’s Edition, która została wyceniona na $129 dolarów i będzie zawierać limitowany kontroler, Chromecast Ultra, 3-miesięczną subskrypcję Stadia Pro oraz 3-miesięczny Buddy Pass, który pozwala dzielić Stadia Pro z przyjacielem. Edycja zapewni również zarezerwowanie nazwy konta w pierwszej kolejności.

Jeśli chodzi o Microsoft xCloud, nie znamy tak wielu szczegółów, jak w przypadku Google Stadia. Serwis będzie miał swoją premierę jesienią tego roku, miesiąc przed konkurencyjnym produktem Google i pozwoli na odtworzenie wszystkich tytułów dostępnych na Xbox One – biblioteka opiewa na ponad 3500 gier, co może być dużą przewagą nad Google Stadia. xCloud pozwoli również grać w gry Xbox na różnych urządzeniach, takich jak telewizory, telefony, tablety i komputery. Co więcej, Microsoft ogłosił, że gracze będą mogli przesyłać gry bezpośrednio z własnej konsoli zamiast z zewnętrznego serwera – korzystając z Xbox One, co przywołuje skojarzenia z PlayStation Now.

Dzięki tym dwóm projektom, granie w chmurze ma kolejną szansę na dokonanie zmian w świecie gier. Google i Microsoft mają bogate doświadczenie w zakresie usług opartych na chmurze i przełomowych rozwiązań, a także odpowiednie zasoby do tworzenia takich produktów. Co więcej, firmy te dzięki swojej pozycji rynkowej są również w stanie negocjować korzystne umowy z innymi twórcami gier, co może pomóc w stworzeniu obszernej, konkurencyjnej bazy gier.
Powyższe czynniki zwiększają szansę na efektywne wdrożenie usługi i wprowadzenie grania w chmurze na zupełnie nowy poziom.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Polecamy